Urodzony w Warszawie Wacław Sierpiński chętnie by taką miał: na pierwszy rzut oka GooglyCube™ wygląda jak klasyczna kostka 3×3. Bez naklejek, magnetyczna i szybka – prawdziwa kostka szybkościowa o całkowicie czarnym korpusie. Tyle że każdy narożnik i każda krawędź nosi liczbę ułożoną z kropek jak w domino – i to zmienia wszystko.
Ułożyć ją można na dwa sposoby. Kolorami, jak klasyczną kostkę (SAME COLOR). Albo z pominięciem kolorów, samymi liczbami (SAME SUM) – tak ustawiając elementy, by liczby na każdej ścianie dawały te same magiczne sumy.
Te sumy nie są przypadkowe: wynikają z samej geometrii sześcianu. Na każdej ścianie cztery liczby narożne dają 18, cztery krawędziowe 26, a razem 44.
Gdy SAME SUM jest w pełni ułożone, magiczne sumy pojawiają się na wszystkich sześciu ścianach naraz. Narożniki i krawędzie można jednak rozgrywać także osobno, z orientacją albo bez. O orientacji decydują wspólnie przestrzenny efekt liczb domino oraz logo na środkowych elementach.
Poza rozwiązaniami kolorystycznym, narożnikowym i krawędziowym leży łącząca je SuperSolution: rzadki, wyważony stan, w którym osiem liczb dających 44 na każdej ścianie jest w dodatku idealnie zorientowanych – zgodnie ze sobą nawzajem i z logo na środku.
Połączenie SAME COLOR i SAME SUM: zbuduj własną sekwencję albo znajdź tajemniczy BRIDGE, dziesięciostopniowy algorytm, pas szybkiego ruchu, który prowadzi wprost od jednego do drugiego. Prawdziwe wyzwanie dla speedcuberów.
Po porządnym wymieszaniu warto spróbować gry towarzyskiej LOTTO: jest ponad 50% szans, że przynajmniej jedna ściana już pokazuje magiczną sumę. Potem każdy zapisuje wszystkie magiczne sumy, jakie dostrzeże. Gdy przychodzi twoja kolej, tylko ty możesz dotknąć kostki – a kiedy długopis leży już na stole, koniec z notatkami: czas na sprawdzenie i punktację. Nauka, magia i szczęście w jednym przedmiocie.
Alea iacta est.
GooglyCube: play with googly eyes!